Strona powstala 27.08.2001

 

Strona Główna

Kontakt

O stronie

Szukaj: wedlug slow kluczowych - wedlug pytan

AustraLink.pl


Image Map

 

WEZE

Weze - czy to prawda, ze jest ich w Australii pelno? Czy mozna je napotkac w miastach i siedzibach ludzkich? Czy normalnym odruchem Australijczyka wstajacego z lozka jest wytrzasanie kapci, przed zalozeniem, w obawie przed wezami?

Australijskie weze - informacje praktyczne

Czy w Australii potrzeba lowców wezy lub pozyskiwaczy jadu od wezy?
 


Weze - czy toprawda, ze jest ich w Australii pelno? Czy mozna je napotkac w miastach isiedzibach ludzkich? Czy normalnym odruchem Australijczyka wstajacego z lozka jest wytrzasanie kapci, przed zalozeniem, w obawie przed wezami?
 

Weze, pajaki, krokodyle, rekiny sa czescia australijskiej fauny - wielegatunkow jest pod scisla ochrona. W wiekszosci przypadkow, zwierzeta nie majaszans w konfrontacji z czlowiekiem, ale zdarza sie, kilka razy do roku, ze gazety doniosa, na przyklad, o zaatakowanym przez rekina surferze.

Wezy w miescie nie widzialem, ale sa dowody na ich istnienie, np:

  • tablice ostrzegajace przed wezami ustawione na pasieroslinnosci wydmowej, pomiedzy plaza a ulica (a moze to zamiast "Niechodzic po wydmach").

  • kiedys bedac z kotem u weterynarza, bylem swiadkiem jakprzyniesiono tam rozdygotanego psa, podobno ukaszonego przez weza, w jakimspodmiejskim parku. Weterynarz po ustaleniu tego, co sie dalo ustalic, musialpodjac decyzje co do zastosowania odpowiedniego antidotum.

  • latem, gdy doskwiera upal i susza, pojawiaja sie ostrzezeniaw gazetach, ze weze w poszukiwaniu wody sciagaja w poblize plynacej przezmiasto rzeki, z terenow wyzej polozonych.

Moje jedyne spotkanie z wezem mialo miejscedaleko od miasta, na niezbyt ruchliwej szosie biegnacej posrod buszu. Musialemprzyhamowac, aby go nie rozjechac. Byl brazowy, gruby na palec doroslego Kaszuba i dlugosci okolo 1 metra.

Mysle, ze Australijczycy nauczyli sie zwezami zyc (tak samo zreszta jak i z jadowitymi pajakami). Maja zapasyodpowiednich odtrutek (w szpitalach), po krzakach chodza raczej w wysokichbutach, trawniki strzyga regularnie i dosc krotko. Ten ukaszony pies, niedoscze biegal bez butow, to jeszcze zapewne weza wytropil i atakowal, czego roztropny mieszkaniec Australii po trzezwemu nie robi.

Sporo tutejszych wielkich zakladowprzemyslowych (kopaln, hut) jest umiejscowionych w okolicach odludnych ipustynnych. Jak zrozumialem z broszur jednego z takich zakladow, wokol wykopanesa glebokie rowy, ktore stanowia przeszkode dla wezy z pustyni. To nie wszystko- zaklad zatrudnia grupe specjalistow, ktorzy te rowy regularnie objezdzaja iwylawiaja z nich weze, aby nie zdechly tam z glodu. Weze sa odwozone napustkowie i wypuszczane na wolnosc, bo sa one czescia tutejszego srodowiska naturalnego, a o swoje unikalne srodowisko Australia bardzo dba.

Nie slyszalem o tym, aby ludzie nagminnienatykali sie na weze w swoich szafach, lozkach i kapciach. Prawdopodobienstwotakich zdarzen moze byc wieksze na polozonych posrod pol farmach, wmiasteczkach i osiedlach rozsianych po prawie bezludnych, centralnych obszarachkontynentu (pod tym pojeciem rozumiem wszystko co znajduje sie poza wschodemkraju i stosunkowo nieszerokim pasem nadmorskim). Natomiast osobisciepraktykuje zagladanie do butow roboczych (tych stojacych na zewnatrz, sluzacychdo prac okolo-domowych), przed ich zalozeniem, ale to raczej w obawie przed pajakami.

Reasumujac:

  • mysle, ze gdyby dano Australijczykom do wyboru: pozbyc siewszystkich wezy i pajakow lub pozbyc sie termitow (ktore zjadaja domy), to wezei pajaki moglyby spac spokojnie;

  • szacuje, ze rocznie za sprawa wezy, pajakow, krokow i rekinowginie w Australii kilka osob (moze kilkanascie), natomiast za sprawa glupich lub nietrzezwych, lub glupich i nietrzezwych, kierowcow, tysiac razy wiecej

  • jestem pewien, ze w kazdym duzym miescie Polski, kazdego dniawiecej ludzi cierpi, na skutek dzialan o charakterze bandyckim czychuliganskim, niz w calej Australii, za sprawa wezy, w ciagu miesiaca czykwartalu, a moze i roku. Wedlug ponizszego zrodla, wszystkich ukaszen przez weze jest w Australii 3000 rocznie, a z tego tylko 1-2 smiertelne:

www.usyd.edu.au/su/anaes/snakebite.html


powrot do gory

Australijskie weze - informacje praktyczne

Poniewaz temat wezy pojawia sie w korespondencji od czytelnikow stosunkowo czesto, postanowilem zacytowac szereg informacji praktycznych. Mam nadzieje, ze nikomu z Was nie beda one przydatne, ale moze warto, choc w teorii, wiedziec jak sie zachowac bedac oko w oko z australijskim gadem.

Weze sa z natury niesmiale, nie sa stworzeniami zlymi, czychajacymi na twoje zycie. Nie wszystkie z nich sa jadowite, ale nawet te nieszkodliwe, w obronie wlasnej beda staraly sie ukasic.

Najlepiej pozostaw napotkanego weza w spokoju, a jeszcze lepiej staraj sie w ogole nie dopuszczac do takiego spotkania.

Twoje szanse wzrastaja gdy:

  • utrzymujesz obejscie i okolice domu w porzadku - trawka krotko skoszona, nie ma w poblizu zwalow drewna, gruzu lub zlomu

  • nie ma u ciebie myszy ani szczurow

  • pracujac w ogrodzie masz na sobie pelne obuwie, grube skarpety, dlugie spodnie i dobre rekawice

  • unikasz chodzenia po wysokich trawach i nie pchasz rak pod zwalone pnie, do dziupli, ani w szczeliny pomiedzy skalami

Jesli jednak natkniesz sie na weza to:

  • staraj sie go ominac i pozostawic w spokoju, a przede wszystkim nie probuj go lapac. Nie ciskaj wen przedmiotami, ani nie usiluj go zabic, gdyz to go tylko rozdraznia i czyni naprawde groznym.

  • bedac w niewielkiej od niego odleglosci unikaj gwaltownych ruchow. Najlepiej jest wytrwac w bezruchu przez kilka sekund, co pozwoli wezowi uspokoic lub oddalic sie. Gdy uznasz, ze juz mozesz sie poruszyc, oddalaj sie powoli. Weze atakuja generalnie tylko w dwoch sytuacjach - polujac i w obronie wlasnej

  • jesli miejscem akcji jest twoja posesja, to staraj sie zapamietac dokladnie gdzie waz sie znajduje (gdzie sie ukryl) i jak najlepiej opisac jego wyglad. Zapamietaj kolor ciala weza i ksztalt zdobien na jego skorze. Pozwala to zidentyfikowac gatunek

  • zadzwon do firmy lapaczy wezy. Otrzymasz instrukcje, jak postepowac w miedzyczasie, do ich przyjazdu

Symptomy po ukaszeniu przez weza:

  • bol glowy, zawroty glowy, omdlewanie

  • sennosc

  • podwojne widzenie

  • nudnosci, wymioty, biegunka

  • bol i uczucie ucisku w okolicach piersi i brzucha

  • poty

  • trudnosci w oddychaniu

  • slady ukaszenia na skorze i opuchlizna w jego okolicach

Wywiad z ukaszonym przez straszliwie jadowitego weza znajdziesz tutaj.

Pierwsza pomoc:

  • osoba udzielajaca pomocy powinna przede wszystkim sprawdzic, czy okolica jest na tyle bezpieczna, ze sama nie zostanie ukaszona

  • nie poddaj sie panice, zachowaj spokoj. Ruchy osoby ukaszonej powinny byc ograniczone do minimum, gdyz jad rozprzestrzenia sie po organizmie tym szybciej im intensywniej pracuja miesnie.

  • zastosuj bandazowanie unieruchamiajace na ukaszonej konczynie, zaczynajac od miejsca ukaszenia, bandazujac najpierw w kierunku palcow, a nastepnie w kierunku tulowia. Bandazowanie powinno byc scisle, ale cyrkulacja krwi powinna zostac zachowana.

  • pilnie zadzwon po pomoc medyczna. Ruchy i przemieszczanie osoby ukaszonej powinny byc ograniczone w miedzyczasie do minimum.

Nie rob niczego z ponizszej listy:

  • nie przemywaj rany - sladowe ilosci jadu sa niezbedne do zidentyfikowania gatunku weza, a tym samym do dobrania wlasciwego antidotum

  • nie wykrwawiaj rany (Winnetou, o ile pamietam, nacinal miejsce ukaszenia nozem i w ten sposob pozbywal sie zakazonej krwi) - moze to prowadzic do pozniejszych komplikacji, takich jak zatrucie krwi lub powazny krwotok

  • nie wysysaj rany (Winnetou - tom II) - i tak nie wydobedziesz jadu spod skory, lecz tylko ta czesc, ktora jest na jej powierzchni. Utrudni to dalsze postepowanie - patrz powyzej - przemywanie rany

  • nie stosuj opasek uciskowych - krazenie krwi powinno zostac zachowane

Na temat wezy (i innych jadowitych stworow oraz trujacych roslin), jadow, antidotow, objawow, leczenia itp. informacje znajdziesz pod adresem www.toxinology.com

powrot do gory

Czy w Australii potrzeba lowców wezy lub pozyskiwaczy jadu od wezy?
 

Tak. Istnieja specjalistyczne firmy lapaczy wezy. Dzwonisz, gdy masz weza w ogrodzie, albo pod lozkiem, a oni przyjezdzaja i umiejetnie go lowia. Potem podobno wypuszczaja na wolnosc, ale gdzies daleko od ludzi.

Jad pozyskuje sie, o ile sie nie myle, miedzy innymi do produkcji antidotum dla jadu. Kolekcje takich antidotow sa przechowywane w placowkach sluzby zdrowia w calum kraju i uzywane w przypadku ukaszenia. Dlatego ilosc ofiar smiertelnych jest stosunkowo niewielka.

Nie potrafie jednak okreslic jakie sa szanse na prace w tym zawodzie i jak weryfikuje sie tak specjalistyczne kwalifikacje zdobyte w krajach zamorskich.

Jak reklamuje sie jedna z takich firm "wszyscy (nasi) lapacze wezy maja licencje".
W adelajdzkiej ksiazce telefonicznej znalazlem 3 firmy lapaczy wezy.

Istnieja tez firmy handlujace gadami.

Oto opowiesc z jednej z nich (na podstawie artykulu prasowego - z maja 2002):

Kiedy Ronald B. zostal wczoraj ukaszony przez weza, nalezacego do gatunku najbardziej jadowitych na swiecie, zdazyl pomyslec "Moj czas sie skonczyl".
"Nie bylem pewien czy uda mi sie przezyc" wspomina dzis pan R., 43-letni wlasciciel adelajdzkiej hurtowni "Ultimate Reptile Supplies" handlujacej gadami. "Nigdy jeszcze nie czulem sie az tak zle".

Pan B. zostal ukaszony przez zmije wczoraj okolo godz. 11.00, podczas czyszczenia klatki. "Wlasnie czyscilem ostatnie klatki, kiedy to sie stalo". Pan B. opiekuje sie ponad 200 gadami.
"Klatki sa czesciowo wylozone gazetami, jedna z nich byla zamoczona w pojemniku z woda. Chcialem ja usunac, niestety pod spodem byla zmija. Gdy chwycilem gazete, zmija uzarla mnie. Natychmiast zrobilem sie jaskrawo czerwony i czulem sie tak, jakbym mial za chwile eksplodowac."

Pomimo bolu, pan B. obandazowal sobie reke i zadzwonil po ambulans. Po przewiezieniu do szpitala, otrzymal antidotum (antivenom). Przez cala noc przebywal w szpitalu na obserwacji i prawdopodobnie bedzie dzis zwolniony do domu.

Profesor Julian W., kierownik wydzialu toksykologii szpitala, powiedzial, ze tylko szybkie dzialanie uratowalo zycie panu B. "Jesli w Australii zostaniesz ukaszony przez weza i szybko zostanie ci udzielona pomoc, to masz duze szanse na przezycie. Bez pomocy, mozna szacowac, ze polowa ukaszen byloby smiertelnych. Jad zmiji powoduje paraliz ciala, a szczegolnie systemu oddechowgo, ale antidotum odwraca ten proces. Ukaszenie powoduje rowniez bole glowy, wymioty, a miejsce ukaszone moze bardzo bolec" powiedzial profesor.

Ronald B. juz od 30 lat jest w biznesie sprzedazy gadow. Na codzien opiekuje sie, czysci klatki, podaje pozywienie roznym zwierzetom, a w tym krokodylom, pajakom ptasznikom, jaszczurom i wezom. Pomimo wczorajszego incydentu, chce on jak najszybciej powrocic do pracy. "Po prostu musze byc nieco bardziej uwazny" powiedzial.

 

powrot do gory