Strona powstala 27.08.2001

 

Strona Główna

Kontakt

O stronie

Szukaj: wedlug slow kluczowych - wedlug pytan

AustraLink.pl


Image Map

 

SAMO ZYCIE - MIREK
 


Mozna tez jechac do Australii przez Ameryke. Taka droge wybral Mirek.

Mirek po raz pierwszy pojawil sie na tej stronie prawie rok temu. Napisal wtedy list do Jacka i Kasi, bohaterow naszego sasiedniego cyklu.

Obecnie sam nabiera "australijskiego" doswiadczenia, na razie przedzierajac sie przez gaszcz formalnosci.

Cykl zaczynamy publikowac na poczatku stycznia 2004.


Mirek

Wstep

Czesc, mam na imie Mirek. Napisalem do Australink- ponieważ chce się podzielic swoimi doswiadczeniami w przygotowaniach emigracyjnych.

Poruszylem już wczesniej temat emigracji – ogolnie – na stronie Stana, który dzieki swej uprzejmosci zamiescil moja korespondencje do wgladu publicznego. Zatem jeśli macie ochote kliknijcie tutaj, aby poznac fundamenty mojej budowli.

Mam prawie 30 lat (prawie – to bardzo istotne slowo) i startuje w kategorii skilled independent. Dzialam w spolce z moja malzonka i corka.

Cale zamieszanie zwiazane z tematem Australijskim zaczelo się w pierwszej polowie 2003 r. Od czerwca tego wlasnie roku podjalem konkretne dzialania zmierzajace ku zalatwieniu wszystkich potrzebnych dokumentow.

 

Emigrowac ?

Na to pytanie oczywiście nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Emigracja to dosc kosztowna zabawa i nie kazdego na nia stac. Z tego co czytalem w Internecie, m.in. na Australink, wynika ze raczej osoby zamozne, ustatkowane, z dobra praca lub jak kto woli po prostu z kasa staraja się wyemigrowac z Polski. Ja i moja rodzinka, jak mi się wydaje, nalezymy do szarej strefy spoleczenstwa, mamy normalne prace (poki co to wlasciwie ja taka mam) zarabiam pieniadze pozwalajace na przezycie w Polsce i na nic wiecej. Jestesmy z malzonka o tyle w lepszej sytuacji, ze mielismy okazje zarobic troche pieniazkow za granica i które to pieniadze wlasnie chcemy zainwestowac w „Australie”.

 

Przygotowania

Jeśli chodzi o przygotowania w fazie wstepnej należy po pierwsze uzyskac ocene kwalifikacji zawodowych z odpowiedniej instytucji australijskiej, co daje praktycznie 50% potrzebnych punktow oraz zdac egzamin z jezyka angielskiego. Zdany egzamin zwieksza pule punktow do ok. 65%. Najgorsze i najwazniejsze w tym wszystkim jest to, ze sa to dwa warunki konieczne, bez spelnienia których nie ma co marzyc o emigracji.

Ja aktualnie jestem w trakcie oczekiwania na pozytywna ocene kwalifikacji i mam zdany egzamin IELTS, o czym szerzej za chwile. Chcialem tutaj dodac, ze pierwszym krokiem do rozpoznania tematu emigracji do Australii jest przeczytanie (po angielsku) broszury o pieknej nazwie „Booklet 6”. Jest to prawie 60 stron A4 opisu przygotowanego przez Urzad Imigracyjny Australii. Ja, osobiscie, po sciagnieciu z Internetu tegoz dokumentu, w pierwszej chwili byłem nieco zrezygnowany. Ilosc materialu przytloczyla mnie. Jednak tak naprawde  najwyzej 1/3 calej broszury dotyczy konkretnego przypadku. Reszta poswiecona jest innym kategoriom i opisom do nich.

 

Kwalifikacje

Jestem z zawodu Informatykiem - to okreslenie o baaaaaardzo szerokim zasiegu nie ma niestety trafnego odpowiednika w jezyku angielskim, tam z reguly jest to podzielone już na kawalki (przynajmniej ja tak mysle). W zwiazku ze swoim wyksztalceniem i zawodem musialem ubiegac się o ocene kwalifikacji w Australian Computer Society.  Na stronie www.immi.gov.au jest podana lista zawodow SOL, z ktorej należy wybrac zawod, najbardziej dopasowany do siebie i który będzie tym „wygranym”. W pozniejszym etapie emigracji, czy tez podczas szukania pracy pozytywna ocena kwalifikacji raczej w niczym nie pomaga, jest to po prostu podstawowy wymog jeśli chodzi o punktacje, a dalej ... los pokaze.

Przed wyslaniem dokumentow do oceny rozwazalem dwa zawody, w których moglbym się ubiegac o „pozytywna” ocene kwalifikacji. Wybralem jeden z nich (jak się pozniej okazalo niewlasciwy) i wyslalem dokumenty. Nie będę szczegolowo opisytwal jakie ponieważ można to znalezc na www.acs.org.au . W kazdym razie 1 pazdziernika wyslalem caly pakiet (dosc kosztowny zreszta) do australii wraz z oplata – 350 AUD. Po 10 tygodniach otrzymalem list z odpowiedzia – negatywna – ze niestety w tej kategorii moje doswiadczenie zawodowe nie pokrywa się z Australijska rzeczywistoscia. Po rozmowie z malzonka i przeanalizowaniu faktow doszlismy do wniosku ze należy wyslac jeszcze raz dokumenty do oceny w kategorii drugiej, sposrod dwoch wytypowanych. Po wyslaniu kilku mail’i do znajomych emigrantow utwierdzilem się w tym przekonaniu i niezwolcznie zalatwilem drugi pakiet dokumentow do wyslania. Wyslalem wszystko jeszcze w 2003 roku, majac nadziej ze przesylka dotrze do ACS jak najszybciej i jak najszybciej otrzymam odpowiedz. Teraz ... czekam ...

 

IELTS

To wazny krok w procedurze emigracyjnej. Egzamin można zdawac w Warszawie lub Krakowie. Ja zdawalem w Krakowie ze względu na mniejsza odleglosc (200 km). Szczerze mowiac nie liczylem ze zdam za pierwszym razem na minimum 5 pkt z kazdej kategorii, ale udalo się. Wprawdzie poswiecilem 5 miesiecy na przygotowanie – ale przynajmniej nie poszly na marne. A wlasciwie po otrzymaniu negatywnej odpowiedzi a ACS okazalo się ze poszlo na marne, a dlaczego – postaram się wyjasnic.

Otoz mam jeszcze teraz 29 lat, w zwiazku z tym jeśli do ukonczenia 30-tki zlozylbym glowna aplikacje w DIMIA otrzymalbym 30 punktow za wiek. Dostalem negatywna odpowiedz w sprawie oceny kwalifikacji i caly proces się przedluza. W lutym koncze 30 lat, ten fakt powoduje ze punkty spadaja z 30 do 25. Zatem do 115 – wymaganych punktow zabraknie mi wlasnie tej piatki, a ja mogę jedynie zrekompensowac utracone punkty zdaniem egzaminu IELTS na min. 6 punktow z kazdej kategorii, wtedy za egzamin zamiasta 15 – otrzymam 20 punktow. Punkty emigracyjne mam wyliczone na styk – bez zapasu, ale coz zrobic ??? Pozostaje jeszcze nadzieja, ze DIMIA obnizy prog, np. do 110 (ale to raczej nierealne – oni zwykle podnosza poprzeczke).

Reasumujac, po polrocznych przygotowaniach musze wszystko i tak powtórzyć. Pocieszeniem jest fakt iż wszyskie potrzebne dokumenty mam już przygotowane i przetlumaczone, mam także doswiadczenia z egzaminem z jezyka, który nie należy do najprzyjemniejszych (m.in. daltego ze przez pierwsze 3 godziny nie można się ruszyc z krzesla, a material testowy jest podawany bez zadnych przerw).

 

Koszty

Koszty sa nieodzowna i niemala czescia emigracji (oczywiście niemala dla mnie – dla innych może być po prostu kieszonkowa kwota). Postaram się wyszczegolnic koszty ktore ja osobiscie ponioslem do tej pory, tzn. egzamin IELTS i Ocena kwalifikacji.

 

Tlumaczenie wszystkich dokumentow potrzebnych do oceny kwalifikacji:          850 zl

Oplata za ocena kwalifikacji (zaleznie od kursu AUD)                                       1050 zl

Koszty przesylki, oplat w banku, itp.                                                                   100 zl

Srednio calosc dla tego kroku szacuje na ok.                                               2000 zl

 

 

Egzamin z jezyka, sam w sobie kosztuje                                                             550 zl

Dochodza drobne koszty wysylki i dojazdu       (dla mnie 200 km)                       100 zl

W moim przypadku koszty korepetycji (3 miesiace)                                              650 zl

W moim przypadku uzyskanie pozytywnej oceny z jezyka:                       1300 zl

 

Jak widzicie wstepny etap kosztowal mnie ok. 3000 zl. Dodatkowo musze czesc z tych kosztow poniesc powtornie aby spelnic „basic requirements”.

W opisie kosztow chce zaznaczyc, ze na tlumacznia, czy tez potwierdzenia dokumentow obowiazuje urzedowa stawka. Kilka osob pisalo wczesniej ze rozne osoby roznie licza sobie za usluge, może i tak, jednak wyjsciowymi kwotami sa:

Potwierdzenie dokumentu u notariusza -  6 zl + VAT (jeśli jest dosc dlugi to troche wiecej)

Tlumaczenie dokumentu na angielski -     27zl + VAT (A4–zdefiniowana jako cos ok. 1000 znakow).

Oczywiście w dalszym etapie ubiegania się o wize stalego pobytu obowiazuje oplata za rozpatrzenie glownej aplikacji (prawie 6000 PLN). Koszty oplacenia lekarza, zaswiadczenia o niekaralnosci itp... Tak, „na oko” calosc pewnie minimum 10 000 zl, nie liczac pieniazkow jakie należy i wypada zabrac do AU !!!.

 

Tak wyglada temat emigracji moimi oczami widziany. Nie pisalem szczegolowo, ponieważ zajeloby to duzo wiecej czasu (cennego zreszta) i również mogloby zniechecic czytelnikow (mnie osobiscie zniecheca duza ilosc tekstu jednorazowo).  Mam nadzieje ze moj opis wnosi cos istotnego na www.australink.pl , a jeszcze wieksza nadzieja trzyma mnie jeszcze przy temacie w zwiazku z oczekiwaniem na druga odpowiedz z ACS. Jeśli będzie pozytywna, odezwe się jeszcze. Pozdrawiam wszystkich emigrantow.

31.12.2003

 

W dwa miesiace pozniej ...

 

Czesc wszystkim !

Jak obiecalem, pisze ponownie na Australink po otrzymaniu drugiej przesylki z ACS.

Trwalo to ok. 8 tygodni, wiec tak dlugo jak podaja odsylajac maila potwierdzajacego odebranie dokumentow.

Tak jak się spodziewalem odpowiedz tym razem jest pozytywna, startowalem w innym zawodzie, tym razem jako Computer Proffessional - NEC, czyli w naszym jezyku Profesjonalisci komputerowi – inni. Zakwalifikowali mnie w zawodzie ‘Technical support’
i to by się zgadzalo z moim zajeciem oraz poprzednimi. Podczas pierwszej tury, nietrafnie ocenilem zawod i to kosztowalo mnie powtorke calego procesu, nie mowiac o kosztach finansowych. Wraz z odpowiedzia z ACS otrzymalem formularz zachecajacy do zostania czlonkiem ACS, usluga platna, jeśli dobrze pamietam cos ok. 300 AUD. Oczywiście nie skorzystam z tej przyjemnosci.

W czasie oczekiwania na odpowiedz z ACS pojawila się w mojej glowie nieco inna koncepcja, ale o tym może nastepnym razem.

Pozdrawiam wszystkim emigrantow.

07-03-2004

 

 

powrot do gory