Strona powstala 27.08.2001

 

Strona Główna

Kontakt

O stronie

Szukaj: wedlug slow kluczowych - wedlug pytan

AustraLink.pl


Image Map

 

WYJAZD DO SZKOLY W OZ - RELACJA BEZPOSREDNIA

Bardzo nam milo goscic na tej stronie kolejnego dzielnego podroznika.

Lukasza pociagnely nie tylko turystyczne uroki antypodow, ale rowniez, coraz bardziej w swiecie popularna, australijska oferta edukacyjna .

Australia zaprasza do siebie na nauke ludzi ze wszystkich zakatkow Globu. Od kursow jezykowych, poprzez szkoly podstawowe, srednie, zawodowe, wyzsze – wszystko jest do ich dyspozycji.

Lukasz postanowil z tego skorzystac.


Jak sie poznalismy?

Odcinek 1 - opublikowany 14.08.2002 – Tuz przez podroza (bo to juz jutro)

Odcinek 2 - opublikowany 15.08.2002 - SMS z Wiednia

Odcinek 3 - opublikowany 16.08.2002 - email z Wiednia

Odcinek 4 - opublikowany 17.08.2002 - Sydney

Odcinek 5 - opublikowany 18.08.2002 - SMS - Klopot z bagazem

Odcinek 6 - opublikowany 19.08.2002 - Na miejscu

Odcinek 7 - opublikowany 20.08.2002 - Zaczelo sie

Odcinek 8 - opublikowany 23.08.2002

Odcinek 9 - opublikowany 27.08.2002 - Wycieczka na Magnetic Island

Odcinek 10 - opublikowany 01.09.2002 - Szkola

Odcinek 11 - opublikowany 05.09.2002 - ZOO

Odcinek 12 - opublikowany 09.09.2002 - Trafilem do milej rodzinki

Odcinek 13 - opublikowany 19.09.2002 - Jak wybieralem
 

 


Jak sie poznalismy?

Pewnego dnia Lukasz napisal:
 
10.07.2002
Mam wykupiony bilet lotniczy do Cairns. Tam będę uczęszczał na kurs językowy w sierpniu i wrześniu. Chciałbym zagłębić się trochę w Australię i poznać jej rózne oblicza w przeciągu weekendów i jednej wycieczki do 10 dni. Myślę tutaj o wyprawie do Alice Springs, Uluru i okolic, a nawet może Darwin. Prosiłbym o doradzenie, co najlepiej byloby zobaczyc i jak podrozowac, zwłaszcza że bede sam, chyba że, na co bardzo licze, znajde towarzyszów podrózy z kursu. Myślę, że najlepsza by była zorganizowana wycieczka małymi grupami.
Lukasz
 
10.07.2002
Czesc Lukasz,
Radek wlasnie w tej chwili jedzie w kierunku odwrotnym, to znaczy z Alice Springs do Cairns. Obserwuj co pisze. Patrz - dzial WYPRAWA na mojej stronie.
W tej chwili wydaje mi sie, ze masz 2 mozliwosci:
autobusem Greyhound - z pewna iloscia przystankow w wybranych miejscowosciacich
wycieczka w malej grupie (jak piszesz). Sa takie organizowane z Adelaide, sa tez zapewne z Cairns. Wystarczy wejsc do pierwszego hostelu, albo biura dla backpackers, a wyjdziesz z nareczem ulotek na ten temat. Mysle, ze to dobre, bo jedziesz malym autobusem, albo duzym samochodem terenowym, w grupie 8-10 osob, spanie pod golym niebem, przewodnik/kierowca wie wszystko o terenie.
Przeczytaj co pisalem o tym na stronie, skorzystaj z linkow. Poczytaj co pisze Radek, a jesli chcesz, to mozesz do niego napisac. Radek jest obecnie ekspertem.
Moze Ty bedziesz nastepnym korespondentem?
Stan
 
12.08.2002
Wybieram sie na wyprawe do Australi 15 sierpnia. Jest to wyjazd edukacyjny, a mianowicie 30 godzin tygodniowo nauki jezyka angielskiego. W zwiazku z tym nie planuje takiej atrakcyjnej wyprawy jak Radek, ale moze uda mi sie zrobic tygodniowy wypad z Cairns, w glab kontynentu oraz spenetrowac okolice, ktore bede zamieszkiwal 6 lub 5 tygodni.
Osobiscie jestem gotowy zdawac sprawozdanie z mojej podrozy za pomoca emaili i sms-ow zawierajacych najprawdopodobniej informacje praktyczne.
Nie mam scislej sprecyzowanych planow co do wycieczek. Zamierzam rozejrzec sie na miejscu.
Pozdrawiam
Lukasz
 
13.08.2002
Czesc Lukasz,
bardzo sie ciesze, ze zdecydowales sie pisac sprawozdania. W przypadku wyprawy Justyny i Radka, okazalo sie to wielkim sukcesem. Ty bedziesz mial inne doswiadczenia - nie tylko jako turysta, ale rowniez student. Tym lepiej.
Poniewaz musimy od czegos zaczac, to proponuje, abys napisal cos w rodzaju wstepu (o sobie, o swoich planach, co cie sklonilo do wyjazdu, czego po Australii oczekujesz ....), a ja wrzuce to na strone i potem bedziemy kontynuowac na biezaco.
Mam nadzieje, ze zdazysz przed wyjazdem.
Pozdrowienia
Stan
 

No to ... zaczynamy !!


powrot do gory

Odcinek 1 - opublikowany 14.08.2002 – Tuz przez podroza (bo to juz jutro)
 

Cześć, mam na imię Łukasz i nie tak dawno skończylem 18 lat. Obecnie uczę się i mieszkam w Siedlcach.

Do wyjazdu na antypody skłonił mnie kurs językowy i egzotyka tego kraju, ktory mi od dzieciństwa imponował.

W związku z wyjazdem postanowiłem poszerzyć swoją wiedzę za pomocą Przewodnika Pascala "Australia" oraz "Australia - kraina pełna tajemnic". Po przestudiowaniu tych książek rozmarzyłem się i postanowiłem obok nauki poświęcić trochę czasu na zwiedzanie, a ile to będzie to zobacze na miejscu.

Mój wybór pobytu padł na miasto Cairns, po którym spodziewam się przyjaznej pogody i wielu atrakcji, związanych między innymi z rafą koralową.

Swój wyjazd powierzyłem firmie zajmującej się takimi wyjazdami do kilkudziesięciu krajow świata. Biuro te zapewniło mi jak na razie kompleksową usługę począwszy od załatwienia spraw związanych z wizą, po bilet lotniczy i zakwaterowanie u rodziny goszczącej.
Najtańszy bilet w obie strony znaleźli dla mnie za około 6700 zł. Moja trasa podrózy samolotem zaczyna się w Warszawie o 8.00. W Wiedniu jestem o 9.15, a z tamtąd wyruszam do Sydney z międzylądowaniem w Kuala Lumpur. Do Sydney przybywam o 15.15 (oczywiście dnia następnego) tam mam 3 godziny i 40 minut do następnego samolotu odlatującego do Cairns, gdzie przy odrobinie szczęścia powinienen się znaleźść o 22.00.
Niestety nie mam czasu aby sie rozpisywać, ponieważ robię ostatnie zakupy i pozostałe czynności związane z brakiem mnie w domu przez ponad 6 tygodni.

Relacje z lotu i pierwsze zdjęcia postaram się wysłać jak najszybciej.

I jeszcze jedno, o dziwo nadal chce mi się jechać do tak odległego kraju i jakoś nie obawiam się krainy Oz. Mam nadzieję że słusznie.

powrot do gory

Odcinek 2 - opublikowany 15.08.2002 - SMS z Wiednia
 

Moj samolot z Warszawy mial usterke i zawrocil, przez co musialem zmienic konfiguracje lotu, ale zostalo mi tylko zalatwic karte wstepu do Bangkoku.

Tymczasem jade do centrum Wiednia. Do Bangkoku lece dopiero o 22.35.
 

Odcinek 3 - opublikowany 16.08.2002 - email z Wiednia
 

Jestem w Wiedniu. W Cairns bede o 24 h pozniej. LOT w Wiedniu spisal sie na 100%, nie to co w Warszawie. Moj bagaz chyba polecial do Salonikow. Chyba nie mam szczescia.


powrot do gory

Odcinek 4 - opublikowany 17.08.2002 - Sydney
 

No i wkoncu dotarlem do Sydney o 5.20 tutejszego czasu. To tylko 14.05 godziny spoznienia, ale nie ma zlego czego by na dobre nie wyszlo, przez te opoznienie bede mial wiecej czasu na poznanie Sydney. Juz zdazylem zakupic bilet jedno dniowy na pociag do Centrum za 16 dolarow. Mam nadzieje ze wroce na czas i wkoncu dotre wkrotce do Cairns. Nie wiem jednak jak to bedzie z moim bagazem bo zaadresowany zostal w Warszawie do Salonikow. Do uslyszenia w Cairns.
 

Odcinek 5 - opublikowany 18.08.2002 - SMS - Klopot z bagazem
 

Minal kolejny dzien, a ja nie mam bagazu. Pamietajcie, aby zawsze miec przy sobie podreczny bagaz z rzeczami potrzebnymi na 72 h. Tyle chyba czasu maja linie lotnicze na dostarczenie bagazu od zakonczenia podrozy.
 

Odcinek 6 - opublikowany 19.08.2002 - Na miejscu
 

Witam po dlugiej przerwie z Cairns. Dotarlem po 54 godzinach do tego miejsca. Niestety nie mam zbyt wiele czasu poniewaz sala kz komputerami jest zamykana o 17.30. Jestem w grupie elementary ze Szwajcarem, Tajwanka, Japonka i Japonczykiem. Zajecia zaczynam od 11.30 i trwaja one do 17.00. Szkola mi sie podoba dzisiaj, nie wiem jak bedzie jutro? Rodzinka u ktorej mieszkam tez jest w porzadku. Jutro sie odezwe, bede mial wtedy wiecej czasu (tak mysle).

powrot do gory

Odcinek 7 - opublikowany 20.08.2002 - Zaczelo sie
 

Nie zdawalem sobie sprawy, ze bede sie non stop spieszyl. Dzisiaj moja grupa sie zwiekszyla do 14 osob, w tym jeszcze poza mna jeden Polak. W zeszlym tygodniu Polacy stanowili najliczniejsza grupe z Europy. W sumie jest nas teraz 9 na okolo 150 uczniow.

Dzisiaj kupilem bilet za 21 A$ na przejazd autobusem w 1 strefie przez najblizszy tydzien.
Moze uda mi sie kupic rower z kaskiem, ktory jest tutaj wymagany (40$ grzywny), i klodka za jedyne 70$ - 80$. Ciekawe jak one wygladaja, bo podobno nowy kosztuje okolo 1000$.

Juz jestem spozniony 5 minut na zajecia. Postaram sie cos napisac jak bede mial chwile wolnego czasu. Pozdrawiam Lukasz

 

Odcinek 8 - opublikowany 23.08.2002

Przedwczoraj rano czekala na mnie mila niespodzianka, a mianowicie Qantas dostarczyl mi moj bagaz. Troche to trwalo, moze trzeba bylo ich wczesniej pogonic.

Komunikacja w Cairns jest fatalna. Brak jest przystankow autobusowych. Autobusy jezdza rzadko (z najblizszego miejsca ode mnie jest przystanek oddalony o okolo 10 minut drogi), a na dodatek spozniaja sie, mimo iz bardzo szybko jezdza. Dzisiaj zwatpilem w to czy autobus przyjedzie, poniewaz czekalem 15 minut, co dla mnie bylo nie wyobrazalne.

Po 0,5h podrozy do centrum postanowilem rozejrzec sie za wycieczkami i z gory zaplanowac sobie caly pobyt. Znalazlem dla siebie wycieczki na Green Island od 36$ i Fitzroy Island od 54 $. Cena ta obejmuje transfer z Cairns, a w przypadku Green Island jest promocja, a mianowicie otrzymuje sie okulary z rurka do snorkelling lub podroz lodzia ze szklanym dnem.
Do tych cen nalezy doliczyc jedzenie. Gdybym wczesniej przybyl do Cairns, to bym pewnie wyruszyl z grupa Polakow z mojej szkoly, do czynnego wulkanu. Niestety oni juz zarezerwowali samochod 5 osobowy.

powrot do gory

Odcinek 9 - opublikowany 27.08.2002 - Wycieczka na Magnetic Island
 

W czwartek uslyszalem propozycje od grupki Polakow. Oferta zawierala zwiedzanie wyspy Magnetic Island. Nie odrzucilem tej propozycji i postanowilem przylaczyc sie do trzech rodakow. Wynajelismy Forda Lasera za 75$ za dobe, z pelnym ubezpieczeniem i bez limitu kilometrow.
Wyruszylismy po 7 rano do Townsville. Tam mielismy zarezerwowany prom o 11.30. Przeplyniecie na wyspe i z powrotem samochodem do 6 osob kosztowalo nas 119$. Mimo to taniej to nas wynioslo od autobusu i promu osobowego, a samochod przydal sie na wyspie. Tam mielismy zarezerwowane przez telefon 2 pokoje 2-os. Koszt takiego pokoju to 50$ za dobe. My spedzilismy tam dwie.
Wyspa ta jest wolna od tlumow turystow. Posiada piekne plaze, co do niektorych dojscie jest utrudnione i zajmuje nawet 30 minut. Na wyspie znajduje sie Park Koala gdzie mozna spotkac te slodkie niedzwiadki i sfotografowac sie z nimi bez dodatkowych oplat. W sasiedztwie koali znajduja sie kangury, strusie oraz papugi. Wstep do takiego zoo kosztuje 10$. Przy odrobinie szczescia mozna spotkac misie w naturalnym srodowisku. Mnie to sie niestety nie udalo, ale moi znajomi widzieli je na szlaku.
W Townsville wstapilismy jeszcze do oceanarium za 15$. Tam zobaczylem bardziej interesujace rybki niz w Sydney, ale obiekt byl mniejszy. Po drodze wstapilismy zobaczyc wodospad i odstawilismy samochod o 4 PM.
Nastepnym razem napisze cos o szkole, bo teraz nie mam czasu ucieka mi ostatni autobus, a w szkole nie dzialal dzis internet.

Odcinek 10 - opublikowany 01.09.2002 - Szkola
 

Szkola jest super!!! Z tygodnia na tydzien ubywa osob, przez to, ze sie koncza wakacje w Europie i Japoni. Nauczyciele odchodza, bo nie ma dla nich etatow. W szkole panuje mila atmosfera, prawie wszyscy znaja sie z widzenia.

W piatki odbywa sie graduacja, na ktorej gromadza sie wszyscy uczniowie. Podczas tego spotkania wreczane sa swiadectwa uczestnictwa na kursie, w zwiazku z tym kazdy wyglasza krotkie przemowienie, ktore zazwyczaj konczy sie rozbawieniem calej zgromadzonej publicznosci. W tym dniu nieustaja flashe z aparatow, by uwiecznic pobyt w szkole jak i znajomych. Nastepuje tez wymiana adresow do wspolnej korespondencji.
Sympatyczna jest obsluga ucznia, ktora proponuje fachowe doradztwo. Mnie szkola zalatwila rower na 4 tygodnie za 55$, na miescie musialbym wydac 200$.

Co tydzien sa organizowane dwie wycieczki poprzez szkole. Na te same wypady w tej samej firmie mozna sie zapisac w miescie, ale juz nieco drozej.

powrot do gory

Odcinek 11 - opublikowany 05.09.2002 - ZOO
 

Wczoraj wybralem sie do Wild World. Przez caly dzien odbywaja sie tu prezentacje wezy, krokodyli, wyscigi ropuch, pokazy ptakow. Zoo oferuje rowniez zdjecia cyfrowe z koala na rekach za 13 A$. Jest tez mozliwosc zrobienia sobie, bez zadnych dodatkowych oplat zdjecia z koala na drzewku. Za 1 A$ mozna kupic pokarm dla kangurow i zrobic sobie zdjecia z nimi, jak sie posilaja z naszej dloni.

Wstep do parku kosztuje normalnie 24 A$ ale ja otrzymalem rabat ze szkoly w wysokosci 10%. Do tej ceny nalezy doliczyc dojazd w dwie strony za 9,60 A$. Po spedzeniu pol dnia w Zoo, przez reszte czasu mozna przesiedziec na pobliskiej plazy Palm Cove.

Odcinek 12 - opublikowany 09.09.2002 - Trafilem do milej rodzinki
 

Cale szczescie pech mnie opuscil. Trafilem do milej rodzinki. W gruncie rzeczy kazdy obywatel Australi jest mily, bynajmniej nie spotkalem sie z innym. Wlasciciele domu do ktorego trafilem maja 57 i 54 lata i mimo tego nie siedza zamknieci w domu. Dzisiaj np. jade z nimi do ich syna na farme w uroczym miejscu, na barbeque. Pisze, ze jest to piekne miejsce, bo juz zdazylem tam byc.

Zas wczoraj bylem na barbeque przy nadbrzezu, nastepnie na plazy i na kolacji u znajomych. Bardzo sie ciesze z tego powodu poniewaz moge poznac nowych ludzi jak i ich obyczaje podczas spotkan mojej host-family.

Z tego co zdazylem sie dowiedziec nie wszystkie rodziny prowadza tak aktywny tryb zycia. Co prawda nie mieszkam w domu z basenem, ale jest on nowy i usytuowany w najdrozszej dzielnicy miasta z widokiem na nie. Niektorym sie lepiej poszczescilo, ale ja nie mam co narzekac. Sadzilem w Polsce, ze bede mieszkal w gorszych warunkach.


powrot do gory

Odcinek 13 - opublikowany 19.09.2002 - Jak wybieralem
 

Moj wybor kraju, w ktorym bede sie uczyl padl na Australie, poniewaz pomyslalem sobie ze moge tutaj polaczyc nauke ze zwiedzaniem i wypoczynkiem. Ponadto oferta Australi jest konkurencyjna z innym krajami, w ktorych tzw. "zycie" jest drogie. Co prawda najpowazniejszym wydatkiem jest tu bilet lotniczy. Mozna go taniej kupic przed 30 czerwca oraz w biurach turystycznych w Cairns, ktore oferuja tansze przeloty, niz te w Polsce. Koszt biletu zwraca sie przy dluzszym pobycie.

Ja uwazam, ze tylko dlugoterminowy pobyt ma sens, gdyz pierwsze 3 tyg. sa aklimatyzacyjne, dopiero po tym czasie efektywnosc nauki wzrasta.
Dla tych, ktorym szybko sie nudzi otoczenie, proponowalbym pobyt w paru miastach Australii podczas jednego pobytu w Oz, przemieszczajac sie co kilka tygodni w obrebie tej samej sieci szkol.

Zdecydowalem sie wybrac posrednika do wyboru mojej szkoly, poniewaz nie znam wystarczajaco jezyka angielskiego aby zalatwic wszystkie formalnosci. Jest to rowniez moj pierwszy kurs jezykowy za granica, wiec nie mialem zadnego doswiadczenia. Czasami posrednicy oferuja atrakcyjniejsze cenowo wyjazdy do tych samych szkol po nizszych cenach, poniewaz maja lepsze cenny, gdyz wysylaja rzesze ludzi.

Ja zas szkole wybralem z posrod kilkunastu ofert. Bralem pod uwage cene, ilosc godzin nauki oraz sprawdzalem czy szkola jest zrzeszona w jakies organizacji.

P.S.
Po zakonczeniu mojej podrozy tez bede pisal, bo ciezko mi jest pisac w srodku wyjazdu, poniewaz dowiaduje sie coraz o nowych rzeczach i wolalbym raz a porzadnie napisac o danym temacie.

NA TYM LUKASZ ZAKONCZYL. WIECEJ OD NIEGO NIE USLYSZELISMY

powrot do gory