Strona powstala 27.08.2001

 

Strona Główna

Kontakt

O stronie

Szukaj: wedlug slow kluczowych - wedlug pytan

AustraLink.pl


Image Map

 

NAZYWANIE

Co to jest Vegemite?

Dlaczego o Australi mowi sie "Kraina Oz"?

Bylem w Ameryce i musze przyznac ze dziwnie sie rozmawia ze wszystkimi na "ty"- szczegolnie jesli to jest szef/policjant/lekarz/urzednik.... Czy w Australii jest tak samo?

Wiesz czego najbardziej sie boje w Australii? Ze nikt nie bedzie umial wymowic mojego imienia i beda mnie z tego powodu unikali...:) .    Przemek
 


Co to jest Vegemite?

Vegemite jest, oprocz kapelusza z korkami, kolejnym australijskim wkladem w rozwoj swiatowej cywilizacji.

Jednoczesnie to legenda, ktora narodzila sie w roku 1923. W tych czasach bardzo Australijczykom brakowalo ekstraktow drożdżowych, ktorych import zostal zaklocony. Fred Walker, wizjoner i biznesmen, pozyskal do wspolpracy doskonalego mlodego naukowca, dr Cyrila Callister'a, aby stworzyc ekstrakt drozdzowy w Australii. Po wielu probach udalo sie uzyskac smakowita, drozdzowa mase.

Jak to nazwac? Urzadzono konkurs, a corka wlasciciela wyciagnela z kapelusza nazwe Vegemite, co dalo poczatek tej legendzie. Od roku 1923 specjal produkowany byl w Melbourne.

W tym samym czasie Fred Walker polaczyl sily z Kanadyjczykiem Jamesem Kraftem - zakladajac wspolne przedsiewziecie The Kraft Walker Cheese company.

Co to jest Vegemite? Jest to koncentrat ekstraktu drozdzowego, powszechnie w Australii stosowany w celach spozywczych. Sprzedawany w kazdym sklepie, w sloikach roznej wielkosci, ma postac brązowej masy i wyglada jak masa czekoladowa. Niejeden nieprzygotowany (nieswiadomy) konsument sie naciąl. W smaku Vegemite przypomina bowiem, dostepne w Posce juz w czasach Gomólki, kostki rosolowe. Duzo tego na raz zjesc nie mozna, ale codziennie po posmarowanej kromeczce, na sniadanko, czemu nie?

Vegemite jest jednym z najbogatszych znanych zrodel vitaminy B. Produkt jest absolutnie beztluszczowy i spelnia wymagania wegetarian.

Powyzsze informacje pochodza z etykiety naklejonej na sloiku oraz z moich doswiadczen wlasnych. Wiecej dowiesz sie pod adresem www.vegemite.com.au

 

Ponizej:

 

Vegemite dzis ...


 

... i wczoraj.

 


 

powrot do gory

Dlaczego o Australi mowi sie "Kraina Oz"?

Wynika to chyba z pewnego upodobania Australijczykow do zdrobnien i uproszczen pisowni.

Na przyklad: zamiast husband mowia hubby, zamiast cigarette mowia ciggy, zamiast football mowia footy, zamiast delikatessen (taki maly sklep spozywczy) mowia deli, i tak dalej.

Na siebie zamiast Australians mowia Aussie, co wymawia sie Ozi. A poniewaz wymawia sie Ozi, to dlaczego tak nie pisac? Czesto tu spotkasz Ezi zamiast Easy, Wot zamiast What i inne takie zarciki.

Podczas Olimpiady kibice krzyczeli "Ozi, Ozi, Ozi, go, go, go!!"

Tak wiec zamiast Australians sa Ozi, a zamiast Australia po prostu Oz. Zreszta Australia wymawia sie tu z bardzo wyraznym O na poczatku slowa - Ostralia.

Trzeba tylko jeszcze dodac slowo "kraina", aby brzmialo ciekawie i tajemniczo (jak w bajce o Dorotce i jej przyjaciolach) - stad Kraina Oz. Czesto wydaje mi sie, ze autor tej bajki mial wlasnie Australie na mysli, jako kraju do ktorego tajfun przyniosl bohaterke. Wiele pasuje.

Mysle, ze jest w tym tez troche australijskiego marketingu.

 

Bylem w Ameryce i musze przyznac ze dziwnie sie rozmawia ze wszystkim na "ty"- szczegolnie jesli to jest szef/policjant/lekarz/urzednik.... Czy w Australii jest tak samo?

W Australii, jak i w Ameryce, posluguja sie jezykiem angielskim. W tym dziwnym jezyku druga osoba liczby pojedynczej i liczby mnogiej brzmia tak samo - YOU. Czyli tak naprawde nie wiadomo czy ludzie zwracaja sie do siebie przez TY, czy przez (pelne szacunku) WY. Czy do swojej krolowej jedni mowia Wasza Wysokosc, a inni Twoja Wysokosc?

Mlodsi czytelnicy moga nie pamietac, ale forma WY (czyli w tlumaczeniu na angielski YOU) byla nie tak dawno w Polsce calkiem popularna, np. "A Wy obywatelu, co sie tu po nocy szwendacie?" , a do pierwszego sekretarza tez nie wypadalo odniesc sie inaczej jak przez WY (czyli YOU). Tyle, ze w jezyku polskim te dwie formy sa latwo rozroznialne.

Mysle, ze te jednako brzmiace formy znacznie ulatwily ludom poslugujacym sie jezykiem angielskim, gremialne przejscie na uzywanie imion zamiast nazwisk, i tym samym uczynienie stosunkow miedzyludzkich mniej formalnymi.

Faktem jest, ze w Australii 99% ludzi mowi sobie po imieniu. Prawie wszyscy przedstawiaja sie sobie z imienia i natychmiast po takiej prezentacji mozesz swobodnie tego imienia uzywac. Jesli masz 23 lata, a 83-letnia prababka twego kolegi przedstawila ci sie jako Hilda, to powinienes sie do niej tak zwracac.

Jesli obejmiesz stanowisko mlodszego pomocnika magazyniera w fabryce aut Mitsubishi, i na korytarzu spotkasz dyrektora naczelnego, powszechnie znanego jako Ricardo, to masz wrecz obowiazek radosnie wykrzknac "Hej Ricardo, jak ci leci?". Jesli tego nie zrobisz, to Ricardo uzna to za gburowatosc, a nie za wyraz szacunku.

Gdy czasami dzwonie do roznych urzedow, to staram sie zapamietac imie osoby, ktora telefon odbiera (i przedstawia sie najczesciej z imienia i nazwiska), a nastepnie tego imienia w rozmowie uzywac. To jest bardzo uprzejme, nawet jesli jest to nasza pierwsza i ostatnia zarazem rozmowa. "Peter, czyli wedlug ciebie bede musial czekac na odpowiedz az 2 tygodnie?".

Podczas wywiadow telewizyjnych osoby piastujace wysokie urzedy sa tytulowane (premier, minister), ale one same do dziennikarzy zwracaja sie po imieniu.

W wiekszosci przypadkow, jesli cos w sklepie ogladasz, a wiec jest szansa, ze siegniesz w koncu po portfel, to sprzedawca traktuje cie per "Sir". Jesli jednak pojawisz sie w sklepie w rozciagnietej koszulce, z dziura na brzuchu i w plastykowych klapkach, to moze cie zdegradowac do "mate'a", choc tez przeciez wydajesz pieniadze. Prawie nigdy nie jestes w sklepie "mejtem", jesli masz na sobie krawat, ale juz na stacji benzynowej niekoniecznie.

Kobiety "mejtuja" mniej.

Zjawisko zwracania sie do siebie per "mate", czyli towarzyszu, bracie, kolego, druhu, jest bardzo powszechne, a korzeni "mateship'u" poszukuje sie w czasach, gdy ludzie w Australii (farmerzy, geologowie, gornicy, budowniczowie linii telegraficznych, wedrowni postrzygacze owiec i inni) zmagali sie na smierc i zycie z surowa tutejsza przyroda i czesto ich byc albo nie byc zalezalo od pomocy towarzyszy.

Z drugiej strony, drogi mlodszy pomocniku magazyniera, nie daj sie temu wszystkiemu zwiesc. Jesli Ricardo uzna, ze powinien cie jutro z pracy zwolnic, to nawet mu powieka nie drgnie. Tyle jest warte twoje pozorne z nim kumpelstwo.

Australijczycy pochodzenia polskiego ochoczo przyjeli ten zwyczaj i zwracaja sie do siebie przez TY. Nie mam nic przeciwko temu, choc w pewnych sytuacjach po polsku nie brzmi to najzreczniej.

PS. nie wiem jak naprawde ma na imie dyrektor Mitsubishi.

PSS. wlasnie kiedy to pisalem, zadzwonila byla nauczycielka mojej corki i przedstawila sie przez telefon jako Missis X, a nie jako na przyklad Pamela. O ile sobie przypominam, z nauczycielami wlasnych dzieci nie jest sie na ty automatycznie. Byc moze maja jakies resortowe instrukcje.

powrot do gory

Wiesz czego najbardziej sie boje w Australii? Ze nikt nie bedzie umial wymowic mojego imienia i beda mnie z tego powodu unikali...:)

Przemek

Czy wiesz jak brzmi imie Przemyslaw po australijsku?

To proste: Antoni !!

Moj syn tez ma na imie Przemyslaw. Na poczatku przedstawial sie w szkolach tak, jak wolamy na niego w domu, czyli Musio (od Przemusio). Bylo to latwe do wymowienia, choc wciaz dla australijskiego otoczenia dziwne i trudne do zapamietania. Oczywiscie kumple i nauczyciele w koncu zapamietali i byl w szkole Musiem przez kilka lat.

Przechodzac do szkoly sredniej postanowil to jednak zmienic. Nie mialem nic przeciwko temu, ale zapytalem o powod takiej decyzji. Okazalo sie, ze nie ma zadnych zwiazanych z imieniem klopotow, ale po zmianie ma byc po prostu latwiej.

W nowej szkole, jako "preferred name" podal Anthony (po jednym z dziadkow). Teraz wszyscy tak na niego wolaja, oprocz bardzo starych znajomych. W domu nadal jest Musiem. A na oficjalnych dokumentach zawsze Przemyslawem.