Strona powstala 27.08.2001

 

Strona Główna

Kontakt

O stronie

Szukaj: wedlug slow kluczowych - wedlug pytan

AustraLink.pl


Image Map

 

MORALNOSC * BEZPIECZENSTWO * AFERY

 

Hazard

Donosicielstwo spoleczne

Jak wyglada sprawa korupcji w Oz? Czy jest tak jak w Polsce, a moze ta sprawa jest tam nie do pomyslenia?

Jakie jest bezpieczenstwo na ulicach?

Prosze o informacje na temat przestepczosci oraz uczciwosci Australijczyków. Chcialbym zyc w przynajmniej w miare uczciwym kraju - ten element jest dla mnie jednym z kryteriów wyboru miejsca emigracji (i istotnym czynnikiem wyjazdu z Polski).

Czy z punktu widzenia Australijczyka problemy, z ktorymi my w Polsce stykamy sie na codzien (afery korupcyjne, bezrobocie, nepotyzm wladzy, dziura budzetowa itp.), nalezy uznac za cos normalnego, czy tez nasz pesymizm jest uzasadniony?

Jaki wplyw na zycie mieszkancow Australii maja ostatnio glosne pozary lasow? Przy czym nie chodzi o mieszkancow, ktorym spalil sie dobytek, tylko o pozostalych. Czy na Twoje zycie w Adelaide mialo to jakis wplyw?

W booklecie jest napisane iz DIMIA moze uniewaznic wize imigracyjna. Czy tylko za powazne przestepstwa czy tez i za blahostki typu mandat za zle parkowanie?
 


Hazard

marzec 2005

 

Hazard jest w Australii legalny i podlega scislym regulacjom. Zapewne nie we wszystkich mozliwych formach i miejscach moze on wystepowac, ale hazardzisci znajda tu dla siebie duze pole do popisu.

W duzych miastach sa casina - ogromne, bogato wyposazone swiatynie gier losowych. Na tych stronach pisano juz o nich i o ich gosciach. Wielu gosci to stali bywalcy. Czesto sa to emeryci, plci obojga. Widywalem kolejki stojace u wrot casina w Adelaide, w dzien powszedni, przed porannym otwarciem lokalu. To nie byli zagraniczni turysci.

Niektore casina mieszcza sie w starych monumentalnych budowlach - jak SkyCity, w Adelaide - www.skycityadelaide.com.au - ktore czesciowo wykorzystuje pomieszczenia XIX wiecznego dworca kolejowego. Inne - jak Crown w Melbourne -  www.crowncasino.com.au -budowane sa od podstaw jako palace hazardu.

W casinach do wyboru jest wiele roznych gier i tysiace stanowisk dla graczy: przy kartach, ruletce, koniach wyscigowych (male plastykowe koniki biegaja wokol wielkiego stolu), jakichs grach z wysoko podrzucanymi przez krupiera zetonami (???) i setkach maszyn zwanych POKIES. POKIE po polsku nazywa sie chyba Jednorękim Bandytą.

POKIES rozprzestrzenily sie tez na miasta i przedmiescia. Mozna je spotkac w wielu pubach i tzw. hotelach ("hotel" to australijska nazwa uzywana wymiennie ze slowem "pub"). W tych przybytkach nie ma innych gier. Kroluja POKIES. Mozna tam rowniez wypic, zjesc i zapalic (z tym paleniem jest coraz trudniej i coraz mniej miejsc na to zezwala). Dla POKIES wydzielone sa osobne pomieszczenia, do ktorych nie wolno wchodzic nieletnim. Gornej granicy wieku nie ma, o czym dobrze wiedza wiekowi gracze, ktorych tam niemalo.

Kto na tym zarabia? Zarabiaja wlasciciele lokali i rzady stanowe (federalny chyba tez cos z tego ma).

Kto traci? Podobno tracimy wszyscy.

Hazard jest w Australii latwo dostepny i jednoczesnie jest duzym problemem spolecznym. Parlament stanowy Australii Poludniowej miota sie pomiedzy roznymi modyfikacjami prawa dotyczacego POKIES. Ostatnio dyskutuje sie o ograniczeniu, o kilka tysiecy, populacji maszyn dostepnych w Adelaide. Hotelierzy placza, ze pojda z torbami i groza, ze zmniejsza zatrudnienie, a to grozba dla rzadzacych powazna.

Politycy i prasa tez biora udzial w dyskusji. Jeden za znanych poludniowo-australijskich parlamentarzystow nosi przydomek No-Pokies MP (MP od Member of Parliament). Przydomek ten przez lata tak do niego przylgnal, ze w tej chwili jest jakby czescia jego nazwiska (inaczej o nim prasa nie pisze, nawet jesli artykul nie ma nic wspolnego z grami losowymi).

Jednak zamiast zakazow i likwidacji hazardu, rzad stara sie uswiadomic spoleczenstwo, ukazujac mu zgubne skutki uczestniczenia w tym procederze. Wyglada na to, ze rzad przybral taka postawe: Prosze, jak chcesz, to mozesz grac w POKIES, bo to wolny kraj, ale znasz ryzyko i robisz to na wlasna odpowiedzialnosc.

Rzadowe ostrzezenia dotarly rowniez do mnie. W ramach akcji uswiadamiajacej otrzymalem starannie wydana broszurke pt. "Pokies: zanim nacisiesz guzik, poznaj fakty". Broszura ta dolaczona byla do gazety codziennej.

Jakie to fakty? Przytocze kilka z nich, wedlug broszurki:

  • Pokies to rodzaj rozrywki. Czasem ludzie graja w pokies z niewlasciwych powodow, wydajac wiecej pieniedzy, niz sa w stanie. Jesli sadzisz ze mozesz wygrac w pokies, to zastanow sie nad tym jeszcze raz.

  • Pokies sa zaprogramowane w ten sposob, ze maszyna zawsze wygra. Nie mozesz temu przeciwdzialac w zaden sposob.

  • Pokies nie zostaly zaprojektowane po to, aby dostarczyc ci dodatkowego dochodu. Jak za kazda rozrywke, za gre w pokies tez trzeba zaplacic. Im wiecej grasz, tym wiecej placisz.

  • Nie mozna przewidziec efektu koncowego zadnej gry. Pokies sa zaprogramowane tak, aby dzialaly losowo i nie ma roznicy jak dawno temu maszyna cos komus wyplacila, co kto ostatnio na maszynie zagral, jak wysoki byl ostatni zaklad i ile linii bylo w grze. Nie ma znaczenia jak dlugo grasz, ani gry poprzednie, ani nastepne, ani pora dnia.

  • Jakie sa szanse na wygrana?                                                                                    Grajac w Black Rhinos, aby miec 50 % szans na uzyskanie 5 nosorozcow (rhinos), grajac jedna linie za kazdym razem, nalezy wykonac 6,7 milionow przyciskow guzika, co kosztuje niemal 330 tysiecy A$.

  • Jesli wygrywasz, to powinienes liczyc sie z tym, ze z czasem te wygrane nie pokryja twoich wydatkow na pokies. Pokies sa zaprogramowane tak, aby wyplacac mniej niz sie do nich wklada. Musisz przegrac. Tracac pieniadze tym razem, wcale nie zwiekszasz szans na wygrana w przyszlej grze.

Co jest robione w celu zwalczenia hazardu i pomocy ofiarom hazardu?

  • Finansowana przez rzad stanowy i "przemysl hazadrowy" (gambling industry) siec konsultantow zapewnia darmowe, osobiste, poufne poradnictwo

  • Dodatkowe inicjatywy to: kodeksy postepowania dotyczace reklamowania i odpowiedzialnego uczestnictwa w hazardzie, ochrona rodzin hazardzistow, prawodawstwo zmierzajace do zmniejszenia liczny maszyn o 20 %.

  • Czy jestes hazardzista? Czy wydajesz na hazard wiecej niz mozesz? Czy w rodzinie dochodzi do klotni na tle twojego hazardu? Czy grajac starasz sie uciec od innych problemow?                                                                                                                   Mozesz temu przeciwdzialac. Zostaw w domu swa karte bankowa, ustal sobie limit pieniedzy do wydania i trzymaj sie go, nie staraj sie odegrac przegranej, porozmawiaj z konsultantem.

Na ostatniej stronie broszury, w kilku jezykach podany jest kontakt dla osob potrzebujacych pomocy. Jest tam tez tekst po polsku, a brzmi on nastepujaco:

Jezeli hazard jest problemem dla ciebie, lub dla kogos bliskiego, zadzwon do telefonicznej Pomocy dla Hazardzistow - Gambling Helpline 1800 060 757

 

oprac. Stan Guzinski

Donosicielstwo spoleczne

Kilka lat temu australijski rzad liberalny zaczal dyscyplinowac i uszczelniac system zasilkow i pomocy socjalnej. Obecnie, co jakis czas pojawiaja sie w prasie doniesienia o tym, jakie efekty finansowe przynosi walka z cwaniactwem i z tymi, ktorzy wyludzaja pieniadze od panstwa.

Nie tylko kryteria przyznawania zasilkow zostaly zaostrzone, ale rowniez sposob weryfikacji zasilkobiorcow jest bardziej "powszechny". Miedzy innymi, zacheca sie spoleczenstwo do informowania odpowiednich urzedow o przypadkach naduzyc na tym polu. Dziala, uruchomiona w tym celu, telefoniczna goraca linia.

Notatka prasowa z poczatku wrzesnia 2004 mowi, ze w roku finansowym 07.2003 - 06.2004:

  • zlozono 72 tysiace spolecznych doniesien na oszustow wyludzajacych publiczny grosz
  • po zbadaniu doniesien, urzad zidentyfikowal 12 941 osoby, ktore otrzymywaly zasilki nie bedac do nich uprawnionymi
  • osoby te wyludzily w sumie 38,7 milionow A$
  • na skutek innych akcji, wykryto dalsze 156 milonow A$, ktore byly wyplacane nieprawidlowo

Donosicielstwo spoleczne nie jest uwazane w Australii za dwuznaczne moralnie. Zachecaja do niego np. firmy ubezpieczeniowe, tlumaczac ze jesli mniej bedzie oszukanczych zgloszen o szkodach, tym stawki ubezpieczeniowe beda mogly byc nizsze.

Gdy w roku 2003 wprowadzono w Adelaide letnie restrykcje w uzywaniu wody m.in do podlewania domowych ogrodow, to w ulotkach i na plakatach widniala wyrazna zacheta do tego, aby "zapuszczac zurawia" przez plot i pilnowac nie tylko siebie, ale i sasiadow.

Czy donoszenie na bliznich jest powszechne? Na pewno nie, ale podejscie do niego jest inne niz w Polsce. Tutaj, obywatel chce wspomagac panstwo i jego urzedy w zwalczaniu niekorzystnych zjawisk (np. nielegalnego zuzycia cennej wody do samolubnych celow). Australia nigdy nie miala nieszczescia znalezc sie pod rzadami opresyjnymi, czy to swoimi (rezim), czy obcymi (okupacja). Stad chyba wynika tradycja spolecznego wspierania "swojego" rzadu, centralnego czy dzielnicowego, rowniez za pomoca informacji przekazywanych "goracą linią" w Polsce zwaną "kablem".

 

Jak wyglada sprawa korupcji w Oz? Czy jest tak jak w Polsce, a moze ta sprawa jest tam nie do pomyslenia?

Korupcja na pewno nie jest w Australii zjawiskiem powszechnym. Nie przypominam sobie zadnej wiekszej afery, nie slyszalem tez zadnych historyjek na ten temat od znajomych. Nie ma tu zwyczajow kopertowych, noszenia flaszek, ani nawet czekolad.

Korupcja nie jest chora i obnazona czescia zycia spolecznego, ani politycznego w Australii, choc nie wykluczam, ze gdzies na jego marginesach (albo w zakamarkach) moze istniec, albowiem wynika z praw rynku i z ludzkiej natury.


powrot do gory

Jakie jest bezpieczenstwo na ulicach?


oraz

Prosze o informacje na temat przestepczosci oraz uczciwosci Australijczyków. Chcialbym zyc w przynajmniej w miare uczciwym kraju - ten element jest dla mnie jednym z kryteriów wyboru miejsca emigracji (i istotnym czynnikiem wyjazdu z Polski).

Australie zamieszkuja ludzie, wiec nie mozesz byc w 100% pewny swego bezpieczenstwa. Generalnie jednak, w porownaniu z Polska i innymi krajami europejskimi, mozna powiedziec ze jest tu bezpiecznie.

W Adalaide, miescie mniejszym niz Sydney i Melbourne,czuje sie bezpiecznie. Noca, idac po ulicy lub jadac autobusem, nie odczuwamnajmniejszego zagrozenia. W Polsce bylo odwrotnie. Ale,jak wspomnialem, wszystko moze sie zdarzyc, szczegolnie, jesli bedziesz spedzal noce w dzielnicach rozrywkowych - do czego bynajmniej, ... nie zniechecam ;oP.

Oczywiscie, sa narkotyki, kradzieze, rabunki i morderstwa, ale nie jest to codziennosc do ktorej wszyscy przywykli,i wobec ktorej sa bezradni. O przestepczosci, aferach gospodarczych i politycznych, pracy na czarno (dyscyplina podatkowa) itd, pisze w roznych miejscach na tej stronie. Te zjawiska istnieja, na pewno jednak nie mozna powiedziec, ze w Australii panuje jakis moralny upadek. Nie jest to plaga. Pod tym wzgledem oceniam ja pozytywnie.

Tak jak to okresliles - jest to w miare uczciwy kraj, a z drugiej strony, wedlug moich wlasnych odczuc, jest to chybajeden z najuczciwszych krajow.

Chce przez to powiedziec, ze do idealu wszystkim daleko, ale niektorzy maja do niego znacznie blizej niz inni.

powrot do gory

Czy z punktu widzenia Australijczyka problemy, z ktorymi my w Polsce stykamy sie na codzien (afery korupcyjne, bezrobocie, nepotyzm wladzy, dziura budzetowa itp.), nalezy uznac za cos normalnego, czy tez nasz pesymizm jest uzasadniony?
 

Moznaby o tym ksiazki pisac, albo spedzac cale dnie i tygodnie na biezaco sledzac podobne problemy w australijskich mediach. Nie robie tego, wiec moja opinia bedzie skrotowa i uproszczona.

Wszystkie wymienione przez ciebie problemy istnieja rowniez w Australii, tak jak i w kazdym innym panstwie. Tak sie dzieje, bo taka, a nie inna, jest ludzka natura.

Roznica pomiedzy Polska, a Australia, polega tylko na stabilnosci, lub dojrzalosci systemu spoleczno - politycznego. Polska wciaz sie jeszcze burzliwie i wieloplaszczyznowo przebudowuje (i trwa to znacznie dluzej niz oczekiwano), a australijski system jest taki sam od poczatkow istnienia tego panstwa, a nawet byl taki wczesniej, za czasow kolonialnych.

Byc moze to jest powod, dla ktorego te wszystkie negatywne zjawiska sa inaczej absorbowane przez spolecznosc. W Polsce jest sporo rozczarowania tym, ze zmiany ostatnich 12 lat nie przyniosly powszechnej szczesliwosci, a w Australii zadnych wielkich zmian nie bylo, nie bylo wiec wielkich spolecznych oczekiwn, ani rozczarowan.

Prawde mowiac nie sledze roznego rodzaju afer, nie pasjonuje mnie to, szkoda mi czasu na czytanie o tym, ale kilku ostatnich trudno bylo nie zauwazyc. Z hukiem poupadaly wielkie i cieszace sie prestizem firmy australijskie: linie lotnicze Ansett, grupa ubezpieczeniowa HIH, kompania telefoniczna OneTel, siec domow towarowych Harris Scarfe i inni. Wszystko to stalo sie nagle, kosztem tysiecy pracownikow, wierzycieli i udzialowcow, bo ci wlasnie potracili prace lub kapital. Szefostwo zawsze jakos zdazylo powyplacac sobie sute, czasem wielo-milionowe premie, na jakis czas przed krachem.

Pewien polityk (tak zwany niezalezny), ktory jednym swoim glosem zadecydowal o tym, ktora partia zwyciezyla w ostatnich stanowych wyborach w Australii Poludniowej (luty 2002) i rownoczesnie zapewnil sobie najwyzsze stanowisko w parlamencie stanowym - jest obecnie w centrum afery finansowo - przekretowej. Druga postacia tej afery jest znany i wczesniej juz karany oszust (gazeta uzywa okreslenia "criminal"). Cos tam kiedys razem kombinowali, a potem sie poroznili

Na nepotyzm maja tu inne zgrabne slowo - network, a jedno z tutejszych powiedzonek brzmi: "Nie wazne co umiesz, lecz kogo znasz". Byc moze praktyczne zastosowanie tej uniwersalnej prawdy bylo przyczyna upadku wyzej wymienionych firm - kliki, prywata i niekompetencja.

Instytucje panstwowe maja obowiazek podawac do powszechnej wiadomosci ogloszenia o pracy. Ma to zapobiec nepotyzmowi. Efekt jest taki, ze i tak w wielu przypadkach zwyciezca jest znany przed rozpoczeciem biegu, ale gwoli zadoscuczynienia przepisom wydaje sie tysiace panstwowych dolarow na kampanie prasowe, rekrutacje, a wielu naiwniakow traci czas, wysyla swoje dokumenty i ... ma nadzieje.

Bezrobocie i budzet to tez stale tematy. Ostatnio wyczytalem o grozacej dziurze, z powodu ogromnych, a nieprzewidzianych wydatkow, zwiazanych z zaangazowaniem Australii w operacje militarne u boku USA, przeciwko terroryzmowi.

Kryzys sluzby zdrowia, przejawiajacy sie w chronicznym braku tysiecy pielegniarek i w lokowaniu pacjentow szpitali panstwowych w lozkch na korytarzu, bo sale sa przepelnione (tak, tak, zdarzalo sie), polega na wieloletnim niedofinansowaniu tej galezi - znowu krotka koldra budzetowa (i znowu powszechna sluzba zdrowia).

I tak dalej i tak dalej - skad my to wszystko znamy? Deja vu.

Nie pisze tego z pozycji malkontenta. Jak wspomnialem powyzej, nawet sie tym zbytnio nie przejmuje. Zadna strata - proznia zostaje natychmiast wypelniona - Ansett nie lata, ale inne linie lotnicze przejely jego pasazerow. Przedsiebiorczy polityk zostanie zmuszony do opuszczenia fotela w parlamencie - mysle, ze juz kilku innych na ten fotel czeka i - jestem spokojny - beda mnie, wyborce, godnie tam reprezentowac.

Ja tez kiedys idealizowalem Australie - a teraz wiem, ze taki ideal nie istnieje. Podroze ksztalca!

powrot do gory

Jaki wplyw na zycie mieszkancow Australii maja ostatnio glosne pozary lasow? Przy czym nie chodzi o mieszkancow, ktorym spalil sie dobytek, tylko o pozostalych. Czy na Twoje zycie w Adelaide mialo to jakis wplyw?
 

Pozary lasow to zjawisko bardziej spoleczne, niz przyrodnicze. Wiekszosc pozarow zostala wywolana przez frustratow, w wieku od lat bodajze dziewieciu, do czterdziestu paru. W tym roku, pogoda w rejonie Sydney im sprzyjala - dlugotrwala susza, temperatura powyzej 40 st.C i silne wiatry. Gdyby taka pogoda zapanowala na przyklad na Tasmanii, to byc moze ona wlasnie stanelaby w ogniu.

Wszelkiego rodzaju polglowki i nieudacznicy zaczely nasladowac tego, ktory pierwszy na ten pomysl wpadl, ... i podpalac. Uczeni medrcy tlumaczyli to jako przejaw buntu nieprzystosowanych jednostek, przeciwko ulozonemu spoleczenstwu, manifestacji potrzeby bycia zauwazonym, zemsty za trudne dziecinstwo itd. Normalni obywatele widza w tym raczej zbrodnie, polegajaca na swiadomym podlozeniu ognia i domagaja sie surowych kar. (W nawiasie dodam, ze spoleczenstwo od dawna domaga sie surowszych kar dla kryminalistow, ale sfery zwiazane z polityka i wymiarem sprawiedliwosci jakby na razie nie braly tego pod uwage.)

W ludziach ofiar nie bylo, ale w majatku i zwierzynie starty byly ogromne.
Ekipy ochotniczej strazy pozarnej z calego kraju, w tym rowniez z SA, podazyly na pomoc i w rejonie pozarow spedzily po kilka tygodni. Przedstawiano to jako wielka akcje solidarnosciowa, a powracajacy z ogniowego frontu przedefilowali w glorii glowna ulica Adelaide. Niektorym z nich rzady stanowe i gminy przyznawaly odznaczenia. (W nawiasie dodam, ze takie pokazowki tez sa potrzebne, bo jak wykazuja badania socjologiczne, chlubiacy sie swoim tradycyjnym altruizmem i bezinteresownoscia Australijczycy, sa coraz bardziej zamknieci na potrzeby innych i ograniczaja sie do spraw swojego podworka i swojej ulicy.)

Slyszalem kiedys relacje osoby, ktora w podobnej akcji solidarnosciowej ochotniczo brala udzial - bodajze wowczas chodzilo o wichury i ulewy w Wiktorii. Najbardziej osobie tej utkwily w pamieci wykwintne jadlo i komfortowe pokoje hotelowe (Hilton, czy cos w tym stylu), w ktorych ratownicy zostali zakwaterowani. Wnioskuje z tego, ze dramatycznych sytuacji przezyla ona niewiele.

W Adelaide lato 2001/2002 bylo wyjatkowo piekne - prawie bez upalow. Obawiano sie, ze gdyby i tu one nadeszly, to i tu znalezliby sie nasladowcy frustratow z NSW. Ludzie mieszkajacy w okolicach pokrytych lasami Wzgorz Adelajdzkich, przygotowujac sie na ewentualne pozary, zapewne wyczyscili rynny z lisci i galezi, oraz powycinali mogace stanowic zagrozenie okoliczne drzewa i krzewy.

Ja mieszkam w pewnym oddaleniu od wzgorz, wiec wlasciwie te sprawy mnie nie dotyczyly (ale rynny i tak wyczyscilem).

Wracajac do pytania, mysle ze do tych, ktorym jeszcze sie nic nie spalilo, dotarla smutna swiadomosc tego, ze to nie zjawiska naturalne, lecz wspolobywatele stanowia najwieksze zagrozenie. Mnie sie to kojarzy z terroryzmem.

A przyroda? Przyroda powinna sobie poradzic. Australijskie rosliny przez setki tysiacleci przystosowaly sie do pozarow, a niektore z nich podobno dopiero w takich warunkach maja szanse na rozprzestrzenienie sie.

powrot do gory

W booklecie jest napisane iz DIMIA moze uniewaznic wize imigracyjna. Czy tylko za powazne przestepstwa czy tez i za blahostki typu mandat za zle parkowanie?

Za zle parkowanie placisz 25 A$ (w Adelaide), wizy ci nie odbiora. Tu chodzi o przestepstwa, a nie o male wykroczenia . Wiem bo sam placilem juz 3 mandaty .

Jak najbardziej popieram taka polityke imigracyjna . Wcale nie bylbym zadowolony, gdyby panstwo tolerowalo naplyw elementow przestepczych. Przeciez wiele osob przybylo do Australii, aby miedzy innymi od bezprawia uciec.